Marek Idziaszek marzył, by zostać artystą. Życie jednak zmusiło go, by pracował w kopalni.  Mimo to, nie porzucił marzeń o malowaniu – będąc górnikiem- zaczął tworzyć obrazy na szkle, dokumentujące życie na Górnym Śląsku. Trzeci obraz Marka Idziaszka,  w zasadzie zupełnie jeszcze”amatorski” kupiło Muzeum w Zabrzu. Potem jego obrazami  zaczęły interesować się inne muzea – także poza granicami Polski. Mimo niekwestionowanego talentu, dziesiątek wystaw i wielu sprzedanych prac – Marek wciąż jest tym samym skromnym chłopakiem z Bieszczad, który wraz z rodziną przyjechał „za chlebem” na Śląsk – krainę, która jak wielu przyjezdnych urzekła go na tyle, by dziś mówił o sobie – jestem stąd.