Praca z bohaterem w projekcie długoterminowym: Dyba&Lach – relacja z warsztatów

Ostatnie warsztaty fotograficzne w tegorocznej XVI edycji Obiektywnie Śląskie 2025 były o tyle wyjątkowe, że gościliśmy nie jednego a dwoje wybitnych twórców. Tym razem życiowy i zawodowy duet Dyba&Lach przybliżył nam „Pracę z bohaterem długoterminowym”. W warsztatach, które odbyły się 15 listopada w Katowicach wzięli udział uczestnicy wybrani przez naszych gości po ich fotograficznym portfolio. Były to osoby nie tylko ze Śląska, ale też Warszawy, Krakowa, Wrocławia i Opola.

Dyba&Lach rozpoczęli spotkanie od tego, że powinno się widzieć cel projektu, którego się podejmujemy. Jeśli jest to projekt długoterminowy, to dobrze wiedzieć czy na końcu czeka nas publikacja, wystawa.Tak było z ich pierwszym wspólnym projektem fotograficznym i finalnej publikacji „Stigma”. Jest to opowieść o Romach zamieszkujących koczowisko we Wrocławiu, których chciano eksmitować z baraków, gdzie stworzyli sobie swój dom. Jak podkreślił Adam Lach „Przez pierwsze dwa tygodnie nie fotografowaliśmy, tylko rozmawialiśmy i próbowaliśmy zdobyć ich zaufanie”. Społeczność romska od razu zauważa brak szczerości. A szczerość to podstawa w pracy z bohaterem. Ta społeczność wiedziała, że materiał był realizowany, aby uchronić koczowisko przed rozbiórką. Adamowi Lachowi zależało na tym, by pokazać więzi panujące w tej rodzinie.

Drugim wspólnym projektem duetu „Dyba&Lach” była „Nibylandia”- czyli publikacja wrzesieńska. Miasto Września zaprasza rokrocznie artystów na rezydencję/stypendium, którego efektem jest wystawa i publikacja. Jak podkreślali, 90% ich pracy wypełniły rozmowy i spotkania z ludźmi, a 10% zdjęcia. W samej Wrześni Adam Lach był kilkadziesiąt razy.
„Jako Twórca jestem ważny, ale nie powinienem na fotografii zaginać rzeczywistości”- sama obecność fotografa czasami powoduje zakrzywienie prawdy widzianego obrazu i jego bohatera, który będąc fotografowanym często zachowuje się inaczej.Pamiętajmy, że to, co wokół nas jest ważne, ale ziemia jest tylko małą kropeczką we wszechświecie. To nawiązanie do książki „Pale Blue Dot” C. Sagana i zdjęcia, które stało się inspiracją okładki „Nibylandii”.

Ważne w pracy dokumentalisty jest sprawdzanie czego doświadczamy, co ktoś nam opowiada. Najciekawsze są rzeczy wielowarstwowe i niuanse. A je wyłapuje się wchodząc pod skórę danego tematu. Dlatego Dyba i Adam tworząc album „Rewizje” podróżowali po Polsce przez 3 lata. „Poszukiwaliśmy obrazu i zdecydowaliśmy się oddzielić go od tekstu, ale on też jest ważny, bo czasami daje kontekst, czasem jest głosem bohaterów zdjęć”.

W drugiej części warsztatów nasi goście sporo miejsca poświęcili rzetelności dziennikarskiej. Podkreślili, że materiał, który realizujemy nie będzie obiektywny w 100%, ponieważ czysty obiektywizm nie istnieje, ale z pewnością powinien być rzetelny. Prawo prasowe w USA stoi wyżej niż prawo jednostki do prywatności, inaczej niż w Europie. Fotografować mogą wszyscy, ale już nie wszyscy mogą publikować. Najlepsze gazety na świecie i w Europie sprawdzają dogłębnie materiał przesyłany do publikacji. Wymagane są zgody na piśmie, podanie bohatera na zdjęciu z imienia i nazwiska, nagranie go.

Należy wyważyć autorskie projekty i ambicje a ludzkie historie i to, co z nimi się później stanie, jak się o nie zatroszczymy. To jest element etyki zawodowej. Jeśli będziemy prawdziwi w tym co robimy, profesjonalni, przygotowani, to uzyskamy więcej odpowiedzi na nurtujące nas pytania.
W Polsce obserwowalny jest spadek jakości obrazu w fotografii dokumentalnej. Wielu fotografów łapie się tematów atrakcyjnych. Ale też, by podejmować się realizacji tematów trudnych, trzeba mieć odwagę i misję w tym, co się robi. Ważne jest również branie odpowiedzialności za swoje dzieło, za to, co się z nim później stanie, za swoich bohaterów.
Dyba&Lach przytoczyli również dziennikarski kodeks etyczny – dekalog stworzony przez prof. Kononiuka z Uniwersytetu Warszawskiego oraz amerykański kodeks World Press Photo, których punkty omówili i rozwinęli, podsumowując, że takie podejście etyczne przyświeca ich pracy jako dokumentalistów i twórców.

Na koniec padały pytania do uczestników warsztatów o ich problemy, trudności w realizowanych projektach długoterminowych.
To były niezwykle pouczające warsztaty, które niczym klamra spięły nam wszystkie trzy wyjątkowo wartościowe spotkania fotograficzne – pierwsze z portrecistą Szymonem Szcześniakiem, drugie z dokumentalistą i artystą wizualnym Rafałem Milachem i trzecie, z bohaterami tej relacji, inspirującym duetem Dyba&Lach. Dziękujemy Wam za przyjęcie zaproszenia do poprowadzenia warsztatów, a ich uczestnikom za twórcze zaangażowanie.

Fot. Mateusz Wiecha

Projekt jest dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, Samorządu Województwa Śląskiego i Miasta Katowice.