Widzisz tę rękę? Pamięta jeszcze chwile, kiedy ściskała gryf gitary, a palce tańczyły po strunach. Znam rockowe riffy i akordy, które potrafią rozpalić serca ludzi. Tęsknię za tym.
Kiedyś mój świat był pełen świateł sceny i głośnych owacji. Dziś światła to te uliczne latarnie, a muzykę grają przejeżdżające samochody. Ale wciąż mam w sobie tamten rytm. Tamten rytm, który sprawia, że podnoszę wzrok do góry i widzę więcej niż tylko szare niebo.
Moja muzyka to już nie dźwięki, to gesty. Opowiadają historię, która trwa. Nie ma znaczenia, gdzie jestem.
I nagle, pojawiasz się ty. Postać wyłaniająca się z tła. To spotkanie splata moje przeszłe życie z teraźniejszym. I w tym jest nadzieja. Opowieść o tym, czym byłem, jest wciąż żywa.

(Parafraza prawdziwej opowieści. Gliwice, Plac Piastów)