Stoję bezradnie w całkowitych ciemnościach. Jestem tu nowa. Sądziłam, że będę tu tylko przez parę chwil. Słyszę głos mojego przewodnika. Przedziera się przez gwar ulicy. Wszystkie dźwięki docierają do mnie zbyt mocno. Skupiam się na słowach, które mają mnie prowadzić i próbuję nie wpaść w panikę. Mam laskę. Chcę ruszyć, ale moje stopy nie przesuwają się nawet o milimetr. Wkroczyłam w całkowite ciemności. Stoję w bezruchu i już wiem. Nie ma dwóch światów, wszyscy żyjemy w jednym, tylko niewidomi postrzegają go inaczej niż my.
 

Wysłano