Mijamy Ich codziennie, choć wolimy nie widzieć…odwracamy głowę.
Na ulicy znaleść się łatwo, ale wrócić niekoniecznie. Bo każdy kolejny dzień bez wsparcia sprawia, że chęć zawalczenia o siebie słabnie…
W każdy czwartek wolontariusze „Zupy w Kato” na jednym z miejskich skwerów spotykają się z osobami dotkniętymi kryzysem ubóstwa i bezdomności. I chociaż ciepły posiłek jest centralnym punktem tego spotkania to tak de facto jest to „tylko” pretekst. Obecność, czas, i uwaga- najlepsze co możesz dać drugiej osobie.