Rynek w Pyskowicach
Na wprost okna mojej kamienicy stoi ławeczka. Przez długi czas była obiektem moich obserwacji.
A właściwie nie sama ławeczka, lecz ludzie, którzy na niej przysiadywali.
Najbardziej zaintrygowała mnie pewna para. Kilkukrotnie przyjeżdżali samochodem, zawsze zaopatrzeni w kubki, wrzątek i kawę.
Siadali na ławce, pili kawę, rozmawiali, a potem wsiadali z powrotem do auta i wracali do swojego miasta.
Takich scenek było coraz więcej. Pomyślałem wtedy, że warto stworzyć projekt „Ławeczka – 365 dni”.
Niestety, plany pokrzyżowały zmiany na parkingu. W miejscu, gdzie stały samochody, zorganizowano stację rowerową, a widok z mojego okna zasłoniła wielka tablica METROROWER.