Kobiety pracujące w kopalniach, to przecież normalność. W większości spotykamy je w pionach
biurowych, jako obsługę w cechowniach, łaźniach, lampowniach, wiele pracuje w ochronie.
Stanowią także sporą część załogi zakładów przeróbczych – czyli tam, gdzie węgiel sortuje się,
wzbogaca i przygotowuje do transportu. Nieliczne zjeżdżają również do podziemi, gdzie wykonują
swoje inżynierskie nadzory, pomiary i inne pilne zadania. A gdyby tak na chwilę oderwać się od
tych ścisłych codziennych czynności? Chwila na odrobinę nieskrępowanej kobiecości, na luźne
łosprowki przy śniadaniu, na szczery uśmiech, moment zaskoczenia czy na przypomnienie o
tradycji.
Marek Locher
/zestawione fotografie z lat 2019 – 2025/