Są miejsca, których nie da się zastąpić żadną książką ani filmem, miejsca, w których historia nie jest suchym zapisem faktów, ale czymś, co można poczuć, pod palcami, pod stopami, w powietrzu. Walcownia, choć stara i odrapana, ma w sobie autentyczność, jakiej próżno szukać gdzie indziej.

To nie tylko mury, to świadectwo życia naszych przodków, ich pracy, zmagań i codzienności. Tu kształtowała się ich siła, upór i tożsamość. I choć czasy się zmieniły, to bez tych miejsc, bez tej historii, my również bylibyśmy inni.

Dlatego potrzebujemy takich miejsc, mamy do nich ogromny sentyment, są surowe, czasem przytłaczające, ale prawdziwe, każdy zakurzony zakamarek, to jak otwarte drzwi do przeszłości i mistycznej wędrówki do źródeł naszych przodków, i nas samych, więc otwieramy je i wchodzimy… do walcowni, kopalni, elektrociepłowni, by kolekcjonować i przekazywać naszym dzieciom te cegiełki wspomnień i wiedzy o historii Śląska i jego mieszkańców.

Zdjęcia powstały na terenie Walcowni – Muzeum Hutnictwa Cynku w Katowicach-Szopienicach.