Na całym świecie popularną metodą krótkofalarskiej łączności terenowej jest SOTA, Summits On The Air, w tłumaczeniu, Szczyty Górskie w Eterze. Polega ona na nawiązywaniu połączeń z innymi krótkofalowcami, stojąc na szczycie góry.

Mamy swój przepiękny Beskid Śląski, gdzie szczytów jest bez liku, ale mamy przecież też śląskie góry! Dlatego w 2024 roku powstała HOTA, czyli Hałda On The Air. Akcja dyplomowa stworzona przez miłośników krótkofalarstwa na śląsku, których można usłyszeć pod znakami wywoławczymi Michał SQ9CAP, Marcin SP9MCQ i Kuba SP9VIK. Szeregi aktywatorów HOTA poszerzyły się w ciągu roku o 4 kolejnych miłośników tej dziedziny: Tomka SP9XL, Kamila SQ9OSO, Marcela SQ9TBF i Marka SQ9LOJ.

Zamysł akcji jest prosty, wdrapać się na wyznaczone hałdy, rozłożyć anteny, radia, akumulatory, nawiązywać łączności z innymi amatorami tego hobby z całego świata i rozdawać punkty za nawiązane łączności. Aktywatorzy hałdy mogą jedynie usłyszeć swojego rozmówcę i wymienić z nim kilka zdań. W tym świecie ludzie rozpoznają się jedynie przez swoje znaki wywoławcze, gdyż sygnał czasem potrafi bardzo zniekształcić modulację głosu. Technologia ta sięgająca początku XX wieku, pomimo braku wizji swojego rozmówcy, pozwala nawiązywanie komunikacji sięgającej całego globu a nawet i kosmosu!

Z racji, że dosyć niedawno sam zostałem krótkofalowcem, a wśród aktywatorów HOTA jest mój znajomy, to nie było innej opcji, niż zdobycie hałdy i posłuchanie, co ludzie w eterze godajom. Jest wiadomość, najbliższa sobota, Hałda Skalny, przyjeżdżaj. Pod Hołdą spotkaliśmy się z samego rana z Markiem SQ9LOJ i Tomkiem SP9XL, zabraliśmy ze sobą maszty, anteny, radia i inny sprzęt potrzebny do nawiązania łączności. No to cisnemy na wierch. Szybkie rozplanowanie zadań, kto rozciąga maszt, kto wbija naciągi. W trójkę to była bardzo szybka i zorganizowana robota. Aktywatorzy pochłonęli się w swojej pasji, ja natomiast siedziałem obok i tylko nasłuchiwałem trzasków radia, znaków wywoławczych innych radiooperatorów i starszych kolegów, którzy nawiązywali łączność za łącznością, zatracając się w tym co robią, tak jakby nic innego nie istniało.

Podczas aktywacji Hałdy Skalny w Łaziskach Górnych, udało się nawiązać komunikację z innym ślązakiem, znajdującym się w… Szwajcarii, co dowodzi, że ślązacy opanowali już cały świat, a nawet i fale eteru! Na koniec rozmowy z szwajcarskim ślązakiem padło „Pyrsk Ludkowie!”. Tym samym chciałbym się z Wami pożegnać, „Pyrsk Ludkowie, trzymcie się”. Artur SP9BEAR