Na początku człowiek spojrzał na drzewo i poczuł się mały. Pomyślał o pniu – i zobaczył kolumnę. Spojrzał na koronę – i ujrzał sklepienie. Tak narodziły się domy Boga – katedry.
Lecz Bóg nie był zadowolony i szybko opuścił ich mury. Wtedy człowiek w miejsce wież kościelnych wzniósł nowe – z cegły, żelaza i dymu, kominy i wieże wyciągowe. Powstały domy przemysłu – kopalnie, huty, fabryki.
Ale i one nie trwały wiecznie. Człowiek znów poczuł swoją małość i zapragnął dotknąć nieba. Wtedy zaczął budować drapacze chmur – szklane domy korporacji, konstrukcje niebotycznie wysokie.
Lecz i one nie zostały na długo.
A człowiek? Ten tragiczny zlepek marzeń i ambicji? Znów poczuł się mały.
Propozycją prac konkursowych pt. Śląska wieża Babel wyrażam swoją wątpliwość – DOBRZE CIĘ WIDZIEĆ?
Krzysztof Szlapa
Katowice, 2025