Dla mnie Śląsk, to nie tylko przemysł i historia, ale także dźwięki, które od lat wybrzmiewają podczas festiwalu Frytka OFF w Częstochowie. To właśnie tam, najpierw na dawnej Alei Frytkowej, a dziś na Lisińcu, odkrywam Śląsk poprzez muzykę – światła sceny, energię publiczności i emocje artystów. Zdjęcia wykonałam obiektywem analogowym, podłączonym do cyfrowej lustrzanki, co pozwoliło uchwycić atmosferę łączącą tradycję z nowoczesnością – tak jak sam Śląsk.