Miasto ma swój rytm. Czekamy, wsiadamy, jedziemy, wysiadamy. Pojazdy znikają za zakrętem, by za chwilę pojawiły się następne. Każdego dnia ten sam cykl powtarza się tysiące razy.
„Pomiędzy odjazdami” jest próbą opowiedzenia o tym rytmie poprzez ruch i bezruch. Panning i długi czas naświetlania pozwalają zatrzymać nie tyle sam pojazd, ile ślad jego obecności. Obok ruchu pozostaje jednak oczekiwanie — człowiek, przystanek i chwila ciszy pomiędzy jednym odjazdem a następnym.
Zmieniają się pojazdy, ulice i ludzie. Niezmienna pozostaje potrzeba bycia w drodze.