Projekt fotograficzny osadzony jest w scenerii zewnętrznych terenów Muzeum Śląskiego. Centralnym punktem sceny jest Krzysztof, który od dawna borykał się z głuchoślepotą – był osoba całkowicie niewidomą i slabosłyszącą. Jednakże w nocy z 4 na 5 lutego 2023 roku, stracił resztki słuchu w prawym uchu, co uniemożliwiło mu komunikację werbalną.

W kontekście Muzeum Śląskiego, Krzysztof uczestniczył przed momentem w konsultacji makiety terenów Muzeum Śląskiego, przygotowywanej i przeznaczonej dla osób niewidomych. To właśnie dzięki tej aktywności i możliwości ponownego zaangażowania się w sprawy społeczne, Krzysztof odzyskuje poczucie godności, ważności i sprawczości. Rozmowa, która następuje później – prowadzona jest głównie w alfabecie Lorma i jest ona symbolicznym dopełnieniem tego wcześniejszego, jakże ważnego dla niego doświadczenia.
Wcześniej Krzysztof zaczął używać alfabetu Lorma, metody komunikacji dotykowej, która posługują się osoby głuchoniewidome. Ma wokół siebie osoby, które posługują się tą metodą, w tym przyjaciela, który specjalnie przyjechał do niego z Warszawy, aby się z nim porozumieć. Grzegorz pomógł mu również w podłączeniu monitora brajlowskiego do telefonu komórkowego, co umożliwiło Krzysztofowi pisanie wiadomości i odczytywanie ich za pomocą punktów brajlowskich, otwierając drogę do komunikacji z tymi, którzy nie znają Lorma. Ta scena podkreśla, jak kluczowe jest wsparcie drugiego człowieka a słowa: „Dobrze, że jesteś nabierają zupełnie innego, jakże prawdziwego – wymiaru”!

Historia ta opowiedziana jest krótko tutaj: „ALfabet Lorma w praktyce”: https://youtu.be/-QkSMQE8RcQ