Wybrane siedem zdjęć jest częścią trwającej już od trzech lat przygody, która zrodziła się z wiary w to, że światy da się łączyć. Światy sztucznie dzielone. Przez to sobie nieznane. A w rzeczywistości, tak pięknie się dopełniające i wzbogacające. To, o czym często czytałam, jako ciekawostki z zagranicy, że „innym się udało”, u nas w Zabrzu, trwa, choć w pigułce, już od ponad trzech lat. Zupełnie nieformalnie, nieinstytucjonalnie, nie zamknięta w żadne ramy oficjalnego projektu, bez sztywnych wymogów formalnych, nasza spontaniczna przygoda łączenia pozornie odległych i niewidocznych dla siebie nawzajem światów, trwa i mam nadzieję, że będzie trwała jeszcze długo. Łączy dziesiątki uczniów III Liceum, tych, których zwykliśmy uważać, że „sprawności” są nieograniczone, z innymi „sprawnościami”, których pod przykrywką „niepełnosprawności” mamy zwyczaj nie zauważać, uczniów z Centrum Edukacji i Rehabilitacji oraz często niezauważanymi, tak po prostu, „mocami” seniorów z Domu Pomocy Społecznej II, wszystkich miejsc w Zabrzu. I tak, w 2022 roku, zaczęliśmy eksperymentować, uczniowie, nauczyciele, opiekunowie, z tymi, którzy w naszej przygodzie, najpierw musieli się zauważyć. Spotykamy się od trzech lat regularnie, raz lub dwa w miesiącu, gdzie jest nam wygodnie, i scalamy światy. Oddzielone murami. Łączymy je w jedną cudowną, tętniącą życiem, radością, ale też czasem trudną i jeszcze pełną obaw, przestrzeń, w której, zawsze czuję ogromną radość, że choć tylko w namiastce, ale tak dobrze jest WIDZIEĆ NAS RAZEM 🙂 Pod pretekstem zajęć muzycznych, plastycznych, kulinarnych, tanecznych, teatralnych, fotograficznych, modowych… zespalamy to, co sztucznie zostało podzielone. Tak bardzo chciałabym, aby trwało… A może w naturalny sposób się rozrastało na kolejne otwarte serca? Dla mnie wysłanie tych kilku zdjęć na konkurs jest sposobem na pokazanie, że choć trudne, jest to możliwe, u nas, w Zabrzu, na Śląsku…